Gry mobilne zostawią konsole w tyle

Rynek gier mobilnych wygeneruje w tym roku 30,3 mld dolarów przychodów, czyli o ponad 5 mld więcej niż w 2014 – wynika z badań Newzoo, firmy badawczej specjalizującej się w analizie rynku gier wideo. Rok 2015 będzie jednak przełomowy z innego względu: produkcje na urządzenia mobilne po raz pierwszy mają szansę wyprzedzić pod względem przychodów gry konsolowe.

T-Bull - Top Speed

Na całym świecie w gry mobilne gra już ponad 1,5 miliarda użytkowników, a ich liczba stale rośnie. Przeciętny użytkownik poświęca na tego typu rozrywkę średnio aż 2 godziny dziennie. Z danych Newzoo wynika także, że segment gier mobilnych rozwija się szybciej niż dotychczas zakładano. Przyczyną jest popularyzacja mobilnego internetu i urządzeń mobilnych. Do 2017 przychody na tym rynku wyniosą nawet do 40 miliardów dolarów, co będzie stanowić 38 proc. całego biznesu gamingowego. Potencjał tego rynku dostrzegają także polskie firmy. Dobrym przykładem jest wrocławski T-Bull – studio, które swój pomysł na biznes zbudowało właśnie w oparciu rynek mobile. Top Speed, wydana w ubiegłym miesiącu najnowsza gra polskiego dewelopera, trafiła już na ekrany ponad 600 tysięcy tabletów i smartfonów na całym świecie. Łącznie gry wyprodukowane we Wrocławiu pobrano już ponad 60 milionów razy.

Ostatnie lata otworzyły zupełnie nowe perspektywy przed producentami aplikacji i gier mobilnych na wszelkie platformy – mówi Damian Fijałkowski, Co-Founder & Chief Technology Officer wrocławskiego studia T-Bull. – Liczba 1,5 miliarda mobilnych graczy może z początku wydawać się nieprawdopodobna. Przestaje jednak dziwić, gdy zestawimy ją z danymi sprzedaży smartfonów i tabletów – dodaje Fijałkowski.

92 proc. przychodów z gier mobilnych pochodzi z produkcji w modelu freemium (ponad 8 na 10 gier dostępnych jest właśnie w tym systemie). Pobranie takiej aplikacji jest darmowe, ale dodatkowo pojawiają się w niej elementy urozmaicające rozgrywkę, za które użytkownik może zapłacić, jeśli chce z nich skorzystać. Taki model wydawania pieniędzy na gry coraz bardziej zyskuje na popularności – m.in. dlatego, że zamiast wydawać jednorazowo sporą sumę pieniędzy na zakup aplikacji, użytkownik może według uznania przeznaczać różne kwoty na dodatkowe wirtualne zasoby – przy czym bez nich gra nadal jest możliwa.

Na swoim przykładzie jesteśmy w stanie stwierdzić, jak bardzo urósł w siłę rynek gier przeznaczonych na smartfony i tablety. Nasze produkcje pobierane są miliony razy przez użytkowników z całego świata. – mówi Damian Fijałkowski. – Coraz większa popularność produkcji mobilnych to ogromna szansa dla firm takich jak nasza.

T-Bull znany jest m.in. z takich produkcji jak „Zombie Combat: Trigger Call 3D” oraz „Traffic: Illegal Road Racing 5”. W najnowszej grze wrocławskiego studia zatytułowanej „Top Speed” gracze ścigają się, mając do dyspozycji blisko siedemdziesiąt aut. Wśród nich znajduje się m.in. głośny polski projekt: Nowa Warszawa.

Autor: Michał Janeczek

W wolnych chwilach bloger, gadżeciarz i miłośnik motoryzacji.