Jak nauczyłem się programowania?

To pytanie też dość często przewala się przez moją skrzynkę e-mailową. Więc jeśli to was tak interesuje, to trochę na ten temat napiszę. Bo jak wiadomo człowiek najchętniej pisze o sobie.


Ogólnie informatyką zacząłem się interesować, gdy osiem lat temu na moim ślicznym, czystym i uporządkowanym biurku, stanął mój pierwszy komputer marki Dell lub HP. Dokładnie już nie pamiętam. Z monitorem który miał d**ę większą niż moja sąsiadka i parametrami tak słabymi, że aż szkoda gadać. Tylko był problem. Wtedy byłem laikiem i o PC wiedziałem tyle ile polityk o polityce. Dlatego rodzice zaczęli kupować mi magazyny branżowe. Głównie Komputer Świat, dzięki któremu zawdzięczam prawie całą swoją wiedzę na temat technologii. Z każdym numerem moja wiedza poszerzała się, niczym rozmiar moich butów, które niedługo będą musieli mi robić na zamówienie.
To były piękne czasy, gdy stałem pod kioskiem i wyczekując jego otwarcia, żeby tylko dostać jak najszybciej nowy KŚ i dowiedzieć się co tam na świecie słychać. Ale wiadomo że jako gówniarz widziałem komputer tylko jako źródło rozrywki. Czyli tylko granie w gry i robienie głupot. Jednak z wiekiem zauważyłem tą drugą, lepszą i pożyteczniejszą stronę interaktywnego telewizora a mianowicie programowanie. Głównie stron WWW. Jakoś zawsze to bardziej mnie pociągało. Gdy inni moi koledzy biegali po podwórku, grali w piłkę, to ja siedziałem w domu, w swoim malutkim pokoiku i uczyłem się HTML’a, by w końcu napisać w notatniku swoją pierwszą stronę internetową, umieszczając ją na jakimś badziewnym darmowym hostingu i cieszą się jak nie wiem co. Byłem wtedy z siebie bardzo dumny, że coś umiem i że nie jestem do niczego. Potem stworzyłem kolejne projekty i kolejne i tak dalej się to toczyło, by w końcu niegdyś pasja trwała do dziś i stała się źródłem zarobku.

Aktualnie pracuje w firmie informatycznej, której nazwy nie podam, bo to by było lokowanie produktu. Jeszcze byście pisali że artykuł sponsorowany i takie tam. Jestem bardzo szczęśliwy że coś osiągnąłem i mam nadzieje że osiągnę jeszcze więcej.